Start

Cudowna mikstura

miksturaDzieci i sezon jesienno-zimowy? Każdy rodzic wie, co to oznacza. Katary, gorączki, kaszelki małe i kaszle aż do wymiotów. Choroby i choróbska. Nieprzespane noce, płacze i marudzenia dzieci, lekarze, apteki, leki. Każdy też szuka jakiegoś sposobu, aby dziecięcą odporność wspomóc, aby przyspieszyć wyzdrowienie, czy wręcz zapobiec inwazji wirusów i bakterii.

Czytaj więcej: Cudowna mikstura

COŚ

jaskolkaJakiś czas temu koleżanka napisała mi sms, że czyta sobie wpisy na meamanu i że to był świetny pomysł, bo wzruszają, bawią i pocieszają. Przyznać muszę, że miłe to było i już, już miało mnie zmobilizować do powrotu do mojego codziennego pisania, a tu znowu COŚ. Nie pamiętam już nawet za bardzo co... Może to było kolejne choróbsko dzieciaków, jakieś pierdoły do pilnego załatwienia, może zwykłe "nie-chce-mi-się". Nie wiem. Grunt, że nie wróciłam z moimi opowieściami o codziennych zmaganiach z rzeczywistością, z moimi przepisami, z anegdotkami o dzieciaczkach.

Czytaj więcej: COŚ

12,5%

DNADzisiaj notatka w bardzo sentymentalnym, może nawet nieco zbyt podniosłym tonie. Sorry, taki mam nastrój ;) Jakiś czas temu pisałam, że nie lubię wujków i kuzynów. Oczywiście nie dosłownie. Zamiast tego preferuję słowa, które pokazują, kto kim jest. Brat cioteczny to dziecko cioci, stryjeczny to syn stryja – czyli brata ojca, itd.. Wszystko jasne i czytelne :)

Czytaj więcej: 12,5%

A jednak kocha...

kwiatkiDzieci dostarczają całej gamy emocji. Potrafią totalnie wyprowadzić z równowagi, sprawić, że w rodzicu zawrze dosłownie. Ale też rozczulają i wzruszają. Czasem doprowadzają do łez. Czasem są jak balsam na ranę, czasem jak sól ;) Generalnie bez dzieci byłoby... jakoś tak pusto. Kochamy je bezgranicznie. I w sumie miło jest usłyszeć, że one nas też... A jeśli jednak nie...?

Czytaj więcej: A jednak kocha...

Szybki awans społeczny

koronaWiadomo nie od dziś, że dzieci marzą. O przeróżnych rzeczach marzą. A to zabawkę jakąś chcę, a to do zoo pojechać (u nas ostatnio zrealizowane), a to bluzkę z Ciuchciakami... Od czasu do czasu rodzice takie marzenia realizują. Choćby taki wspomniany wypad do zoo... Dzieci wymęczone, rodzice wymęczeni, nawet babcia towarzysząca w wyprawie wymęczona. Ale chyba wszyscy zadowoleni... A co z innymi marzeniami?

Czytaj więcej: Szybki awans społeczny